„Wiem, że mam ostatnią szansę. I wiem, że jeśli podejmę kolejną złą decyzję, stracę ją ostatecznie."
Żona odeszła po 17 latach, zostawiła go z dwójką dzieci. Nie zaczęliśmy od działania. Zaczęliśmy od sprawdzenia, gdzie dokładnie jest i jakie mechanizmy sam uruchamia, nie zdając sobie z tego sprawy. Sześć tygodni później to ona odezwała się pierwsza. Nic magicznego. Jedna decyzja: zatrzymać się i zrozumieć sytuację, zanim się zadziała.